Tak sobie wyobrażam ludzi,…

Tak sobie wyobrażam ludzi, którzy po premierze Skyrima pisali na forach, że system szybkiej podróży zniszczył klimat TESa i lepiej było w Morrowindzie.
Ja pierdolę, co chwilę w Skyrimie dostaje jakieś misje, żeby iść gdzieś na drugi kraniec mapki (np. misja z tym gadającym psem obok Falkret, który prowadzi bohatera do posągu w jaskini, po czym duch w tym posągu każe nam iść na wybrzeże tylko po to, żeby zdobyć jakiś gówniany topór i z powrotem do niego wrócić). Weźcie sobie wyobraźcie, ile to byłoby biegania w tę i z powrotem, żeby wykonać questy w tej grze.
No, ale ultrakonserwatywni fani TESa są niezadowoleni bo „to znacznie ułatwia grę i nie jest klimatyczne, w Morrowindzie trzeba było samemu biegać lub korzystać z łazika”. Szkoda tylko, że przewoźnicy są tylko w dużych miastach, a czasem trzeba się wrócić do jakiejś mniejszej lokacji
Jeżeli komuś się system szybkiej podróży nie podoba, to niech po prostu z tego nie korzysta.

#skyrim #tes #morrowind #gry #brainlet #bekazpodludzi