#gry #steam #gog Jestem…

#gry #steam #gog

Jestem boomerem, nie ma co ukrywać wieku. I jestem niewąsko wkurzona. Za starych dobrych czasów szłam do sklepu, kupowałam takie Diablo czy innego hirołsa, wrzucałam płytkę instalacyjną i miałam wszystko inne gdzieś.

Teraz? Zapomnij.

Chcesz grę, dostajesz jakieś kody. Żeby jeszcze starczyło wejść na stronę producenta i ściagnąć pliki, ale nie, to by było za proste. Musisz jakieś konta na durnych platformach zakładać i żeby zagrać, przecierpieć za każdym razem łączenie się z tym badziewiem, które notorycznie pcha się do działania od startu systemu.

Nie jestem właścicielem tego produktu, tylko jego użytkownikiem. Nie mogę, jak mi się gra znudzi albo zwyczajnie nie spodoba, oddać jej komuś, za dobrze by było. Jak się takiemu gogowi nie spodoba moja facjata/komentarze/uj wi co, to mi możliwość grania w ogóle odbierze.

Moje dzieciaki wzruszają ramionami i powtarzają: future is now, old woman. A ja się czuję odarta z części wolności. Z prawa do posiadania tego, za co płacę. Do du..szy z taką przyszłością, wracajcie stare dobre czasy!