Często się tu pojawiają…

Często się tu pojawiają wpisy, że granie w gierki już się znudziło, że jest się na to za starym, że nie ma z tego zabawy, że się włączy grę na 2h, niby spoko, ale później się do niej nie wraca. Identyfikowałem się z tymi postami, ale chwilę się zastanowiłem, no i doszedłem do wniosku, że jak gierki mają się nie nudzić jak wyglądają tak:
– Jesteś bohaterem ratującym świat? To znajdź mi 1000 tych niebieskich kwiatków. Są bardzo rzadkie. I nie pomyl ich z turkusowym, bo zniszczą niebieskie i będziesz musiał zbierać od nowa.
– No weź, naprawdę musisz polizać te 3 kamienie, które znajdują się na skrajnych końcach mapy (gdzie oczywiście nie ma fast travel). Inaczej nie dam ci klucza do tych drzwi obok, których dziwnym trafem, jako jedynych w grze, nie możesz otworzyć wytrychem
– Co? Wojna? Wybuchy? Pociski nam latają nam głową? Lepiej opowiem ci 15min historię o tym, jak mój brat srał, a potem już nie. Oczywiście NIE MOŻNA JEJ POMINĄĆ
– Idziesz sobie korytarzem, a tu nagle jeb, zarywa się podłoga. Czemu akurat przed tobą? Tyle lat tu jest, pod nikim się nie zarwała, ale akurat przed tobą musiała. Jak to przejść? A no akurat tak się zarwała, że został mały fragment przy ścianie. Bohater się przykleja do niej i krok po kroku pokonuje przepaść. Nawet nie musisz balansować. Przejście dziury zajmuje mu minutę. Gdyby się nie zarwała, przebiegłbyś ten fragment w 3 sekundy.

Mam wrażenie, że gry kiedyś były bardziej skondensowane. Musiały się zmieścić na dyskietkach/płytach, więc nie było miejsca na takie gówna. Teraz może mieć 200gb z czego połowa to gówniane, nieprzewijalne cutscenki. Ty chcesz pograć, a siedzisz przed ekranem i oglądasz jak bohater myje zęby.

#takaprawda #gry #ps5 #xbox #pcmasterrace