JA PIERDOLE UDAŁO MI SIĘ XDDD…

JA PIERDOLE UDAŁO MI SIĘ XDDD MOJE NEMESIS W KOŃCU USTĄPIŁO! XD Najgorszą trofkę z tymi unikalnymi ciosami zaskakująco szybko wbiłem a później mordowałem się z 24 medalami w Trybie Wyzwania. Wczoraj tłukłem to to pół dnia, dziś mi się udało to zrobić w pół godziny.

Generalnie mógłbym odpalić City i Knight teraz ale muszę przyznać, że seria Arkham jest kurewsko trudna i powoli już dostawałem łaka od tego. Ale warto kuhwa!!! Satysfakcja jest nie do opisania – ZWŁASZCZA, ŻE ROBIŁEM TĘ PLATYNE 2 LATA XD

#ps4 #batman #gry #arkhamasylum

Jak komuś brakuje klimatów…

Jak komuś brakuje klimatów dark fantasy i szuka zajebistego rpga ze świetnym systemem walki, gdzie można podnieść goblina i go zrzucić z klifu, albo wspiąć się po dupie trolla bo tak to polecam Dragon’s Dogma. Gra ma swoje lata, ale wczoraj wróciłem i gra się wciąż wciąga jak odkurzacz. Gra praktycznie u nas nieznana, a szkoda. Angielski na poziomie średnim.

#gry #rpg

Ehh.. Co ja bym dał, żeby…

Ehh.. Co ja bym dał, żeby pograć w tą wersję wiedźmina 3 z 2013 roku. Grafika na tym trailerze nadal wygląda lepiej niż w grach z 2020 roku XD. Musieli zrobić downgrade, bo chyba chodziło by to na najmocniejszych komputerach w 15fpsach tylko.
#wiedzmin3 #cdprojektred #wiedzmin #gry

Będąc u dziewczyny niestety…

Będąc u dziewczyny niestety byłem zmuszony słuchać „Z Dupy”, człowieka który przez ostatnie lata zaczął się skupiać coraz bardziej na clickbaitach i kontrowersji. O ile na początku samym go lubiłem, to potem już wiedziałem że to rynsztok.

Ale przechodząc do meritum sprawy – ten jegomość podobnie jak i cała reszta broniących Cuckmanna, twórcy TLOU2 jak i samej gry i gry golfowej #pdk oczywiście zastosował argumentum ad lesbijum – wszyscy atakujący grę muszą być incelami, prawackimi sebkami i ogólnie troglodytami. Oczywiście wszyscy atakujący grę też muszą ją hejtować tylko dlatego że Ellie jest les a Abbie wygląda jak Butch na sterydach.

Podobną narrację widzę na twitterze, na redditach i oczywiście pada argument – „jeśli nie przeszedłeś gry, to szczym ryj”, jakby to cokolwiek miało zmienić bo zakończenie pozostawia nieprzyjemny posmak w ustach.

3/4 hejtujących ją graczy i dający 1 na metacritic po 2h gry hejtuje ją bo tak jak pisałem post wcześniej – dostali mokrą ścierą w ryj od gościa który ma problemy ze sobą i umieszcza się w grze gdzie morduje się kochaną przed wszystkich postać, a postać Cuckmanna mówi „rest in peace, pendejo” i na nią spluwa gdy Abbie wyżywa się przy pomocy golfa.

Oczywiście, wątek jest tylko po shock value i subversed expectations, bo coś tam kiedyś tam gówniara 14 letnia była obrażona na gościa który ją przygarnął bo nie dał jej w ręce skalpeli fanatyków, a jeden z tych fanatyków był starym Abbie XD
Fabuła by M. Shamalayan.

Problemem jest także masa bugów, upychanie Abbie w mordę niczym rozgrzanego smaru na torturach średniowiecznych w gardło, a także wielka ilość płatnych recenzji ps4 które dały grze 10/10 po 30 minutach gry – patrz TVGRY i okularnik z brodą.

Z ciekawości zajrzałem na prywatny profil „Z Dupy” na fb – tam także zesrał się postem jadącym po atakujących grę, a gdy jeden ze znajomych mu napisał podobne punkty co ja to napisał „zamknij morde, fajna gra” w przyjemniejszych słowach nie stosując polemiki.

Wzgardzam.

#tlou2 #spoileralert #gry #ps4 #polskiyoutube #youtube #thelastofus2

Cuphead is one of the best…

Cuphead is one of the best performing indie titles in sales this generation
Milestones:
– Sold 1 million units in 2 weeks
– Sold 4 million by July 2019
– Hit 5 million 2 years after release
– 6+ million sold to date
– twitter.com/BenjiSales
#gry #cuphead #ps4

Dlaczego Ghost of Tsushima to…

Dlaczego Ghost of Tsushima to najlepszy Assassins Creed, którego Ubi nigdy nie zrobiło.

– Bo nie ma durnego levelowania jak w nowych AC i walki nie trwają po pół godziny bo przeciwnik ma wyższy level.
– Bo masz faktyczne gadżety jak zabójca i one się przydają częściej niż w dwóch misjach przez całą grę.
– Bo umiejętności które nabywasz rzeczywiście są użyteczne do różnych stylów rozgrywki.
– Bo system walki jest satysfakcjonujący i pozwala poczuć się jak badass.
– Bo twoje działania mogą wywoływać przerażenie we wrogach i ucieczkę przed tobą jak cię widzą, asasyn taki groźny a nawet dopakowany na maksa nie przeraża lvl1 mobka który chce się bić, w GoT jak obetniesz łeb ich dowódcy na ich oczach to mózg wysyła sms do gaci że kupa w drodze.
– Bo są serie zabójstw po cichu więc jak prawdziwy asasyn możesz wpaść między 5 wrogów i ich wymordować zanim ogarną co się dzieje po czym zniknąć w cieniu.
– Bo możesz zrobić serię prowokacji i rozwalić paru wrogów jeden po drugim pokazując jak dużo lepszy od nich jesteś.

W skrócie – to po prostu dużo bardziej oryginalne rozwinięcie formuły z AC niż Ubi kiedykolwiek stworzyło, pozbawione wielu bezsensownych elementów i skupiające się na tym co powinno być w takiej grze zrobione dobrze – byciu asasynem/wojownikiem.

#ghostoftsushima #gry #ps4 #takaprawda

Skończyłem Days Gone. Nie…

Skończyłem Days Gone. Nie potrafię zrozumieć jakim cudem ta gra ma tak przeciętne recenzje. IMHO to jest absolutne mistrzostwo.
Najbardziej ze wszystkiego zachwycił mnie świat i lokacje – miazga. Tak powinien być zaprojektowany każdy sandbox. Mapy zawierają mnóstwo smaczków – a to grób jakiegoś dziecka, z poukładanymi maskotkami, a to imprezowe pozostałości stołu do beerponga, a to krzyż przy drodze z imieniem i nazwiskiem, a to rozgrzebane auto, które się akurat popsuło, a obok leży trup właściciela – takich detali jest cała masa, świetnie przedstawiono klimat normalnego świata na który nagle spadła plaga. Tereny są zróżnicowane i twórcy fajnie przedstawili różne oblicza stanu Oregon – mamy więc i zalesione góry, i bardziej stepowe obszary, a nawet zimowe, górzyste scenerie. Architektura też świetnie oddaje rzeczywistość, ale to akurat dość logiczne, bo studio tworzące tę grę akurat jest z Bend w Oregonie.
Fabuła niby nie jest odkrywcza, bo to kolejna produkcja o zombiakach, w której morał jest taki że największym zagrożeniem są jednak ludzie, ale historia mnie wciągnęła, a główne postaci są bardzo dobrze napisane i można rzeczywiście poczuć prawdziwe sympatie/ antypatie.
Co do gameplayu – nie jestem wytrawnym graczem, więc może dlatego przez większą część gra była dla mnie wymagająca, ale dzięki temu cały czas byłem wczuty w klimat – czyli świat pełen niebezpieczeństw, gdzie wszędzie czai się zagrożenie. Efektu dopełniała świetna muzyka, a motyw który zaczynał grać jak pojawiała się horda po prostu jeżył włos na głowie
Jeśli chodzi o optymalizację – czasem, zwłaszcza jak miałem już najszybszą wersję motocykla, zdarzało się zobaczyć efekt doczytywanych na bieżąco tekstur, ale z drugiej strony gra nie zwalnia ani na chwilę przy +/- 300 wrogach jednocześnie na ekranie, co naprawdę robi wrażenie. Tych słynnych chrupnięć i zawieszek ani razu nie uświadczyłem.

Co mi się nie podobało? Dwie główne kwestie.
Mało zróżnicowane misje – większość z nich, zwłaszcza w pierwszej części gry polega na pojechaniu w jakieś miejsce i zabiciu danej osoby. Brakowało mi większej liczby zadań takich jak ze Skizzo albo Rikki, w których trzeba trochę więcej zrobić. Żałuję także, że dwa pierwsze obozy zostały potraktowane trochę po macoszemu, tylko jako generatory takich właśnie prostych misji – szkoda, bo zarówno foliarz Copeland, jak i nadzorczyni Tucker to postaci z potencjałem.
Druga sprawa to jednopłaszczyznowy i oszczędny sposób dystrybuowania informacji – o genezie istnienia świrusów dowiadujemy się w zasadzie tylko podczas śledzenia badaczy NERO. Nie ma innych momentów w grze, w których ten temat byłby podnoszony, ani w rozmowach z innymi osobami, ani w cutscenkach, reminiscencjach (za wyjątkiem jednej misji z pewną postacią, nie powiem kim żeby nie spolerować). Szkoda trochę, bo nadałoby to trochę meandrów fabule, a przy tym można było bardziej skupić się na historii – bo jakoś podczas śledzenia badaczy głównie skupiałem swoją uwagę na pasku podsłuchiwania i pozostaniu niewykrytym, niż na przyswajaniu informacji.
Wiem, że w początkowych etapach gra słynęła z bugów, ale w tej wersji, w której ja grałem, nie wydarzyło się nic poważniejszego. Ot, parę razy martwy zombiak zastygał w pozycji pół-stojącej – zabawne, ale niegroźne.

Dla mnie ta gra to absolutny top. Jestem dużym fanem The Last of Us (pierwszej części, druga dopiero przede mną) ale imho Days Gone przebiło TLoU pod wieloma względami.
Cudo, polecam każdemu.
#ps4 #daysgone #recenzja #gry #dystopia #oregon

Przeglądałem sobie zdjęcia na…

Przeglądałem sobie zdjęcia na necie, i natrafiłem na takie cudo.
Było grane… Wersja „duża”, ale i kieszonkowa robiły robotę.
Grało się zawsze w większym gronie, na punkty, z tabelą… ale bez nagród 😉 Gówniaki po 12 lat potrafiły wsiąknąć na kilka godzin przy tym plastikowym gówienku.
#gimbynieznajo #byloaledobre #nostalgia #gryplanszowe #grylogiczne #gry

Cześć wam! Od niedawna chcę…

Cześć wam!
Od niedawna chcę rozpocząć karierę w #gamedev i często słyszałem o tym że warto brać udział w jamach. W kilku już brałem udział a teraz stworzyłem solo grę na Slavic Game Jam 2020 w 48h i to pierwsza jamowa gra z której jestem zadowolony. Temat gier to „close enough”. Gra jest więc o robieniu tatuaży i byciu blisko wystarczająco aby zdobyć punkty (-:
Zapraszam do ogrania na https://dziemo.itch.io/tattoo-studio

#gry #tworczoscwlasna #unity3d